Serdecznie witamy                                                   W Rytrze jest:                  
Szkoła nad obłokami
Na  Niemcowej, przy  czerwonym  szlaku Rytro - Wielki Rogacz stał dom Nosalów. Mieściła się w nim, w latach 1938-1961, najwyżej położona, bo 1000 m n.p.m. czteroklasowa szkoła podstawowa. Dom był drewniany i miał bardzo wysoką podmurówkę, której resztki zachowały się do dzisiaj. Do szkoły tej chodziły dzieci z okolicznych przysiółków, a więc z 6-ciu domów na Niemcowej, z Poczekaja,  Kordowca, Trześniowego Gronia, z Wysokiego Gronia, Wyżnej Polany, Stusa i Psiarki. Do izby szkolnej wchodziło się przez  izbę zamieszkałą przez  rodzinę Nosalów. Obok stał mały domek, z bali jodłowych, który należał do dziadka Nosala. W tym domku, razem z dziadkiem, mieszkał nauczyciel, który pochodził z Piwnicznej. Pierwowzorem Edwarda Grudy, nauczyciela z książki, był Edward Grucela,. Jego nazwiasko znajduje się wśród nauczycieli wymienionych na pomniku ustawionym przy ruinach szkoły. Dziadek Nosal ciężko pracował na roli , a w wolnych chwilach wyplatał opołki z korzeni świerkowych. Opołki to koszyki bez pałąka, z okrągłym dnem, do opałania ( czyszczenia ziarna z plew za pomocą podrzucania do góry).
Z tymi opołkami dziadek szedł na targ do Piwnicznej  i za część pieniędzy uzyskanych z ich sprzedaży kupował tytoń do fajki. To wszystko wiem z opowieści ostatniego mieszkańca Niemcowej, Władka W., który jest jednym z głównych bohaterów tej książki.
Dziadek mieszkając z nauczycielem, po kryjomu, uczył się pisać i czytać.
Cytuję fragm. książki Kownackiej- \" A dziadek to się do swojej nauki nie zabierze przypadkiem?... Nikomu nie powiem! - dodał, spoglądając z zachęcającym uśmiechem nauczyciel.
- No trza by się zabrać, nie ma inakszej rady! - roześmiał się dziadek wstając od swojej roboty. -Toć wstyd, żeby te dziopy (dziewczyny ) i chodoki (chłopcy) więcej wiedziały od dziadka Nosala! Jajo mądrzejsze od kury? Niedoczekanie! - I rozłożywszy swój zeszyt na krawędzi stołu, zabrał się do pisania. Nie szło mu to wcale. Sapał, stękał,pot kraciastą chustką ocierał z czoła. - oj, lżej pleść opołki niż stawiać te połki! - pojękiwał.”
Dlaczego "szkoła nad obłokami"? Przytoczę fragment książki Kownackiej
"-Ale ta wasza szkoła ogromnie nam się podoba!- zawołała z całym przekonaniem nauczycielka rytrzańska. - Kiedyśmy tu podchodzili rankiem pod najwyższą granią, wstąpiliśmy w biały obłok, który dla naszych dzieci w Rytrze zwyczajnie płynął sobie po niebie, a nad tym obłokiem znaleźliśmy waszą szkołę. - Tak, nasza szkoła jest nad obłokami... uśmiechnął się nauczyciel."

Opowiadał mi Jasiek N., że w domu nie mieli zegara, a do szkoły nie można było się spóźniać, bo nauczyciel wymierzał karę, więc ojciec określał czas po pianiu kogutów. Pierwsze kury piały o godz 2-giej w nocy, a przy trzecim pianiu ojciec budził dzieci i kazał iść do szkoły i często przychodzili o dwie godziny  za wcześnie. Trudno to sobie wyobrazić, bo to wcale nie były takie odległe czasy.
W 1961r. szkoła na Niemcowej została zamknięta z powodu wyludnienia i braku dzieci. Przeniesiono ją na Kordowiec gdzie istniała do1976r. jako „szkoła pod obłokami", w domu pani Zofii Tokarczyk - Tomasiak. Położona była niżej, bo na wys.760m n.p.m. To była też szkoła czteroklasowa i jednoizbowa. Kolejni nauczyciele mieszkali w tym samym budynku. W 1976r. budynek opustoszał, bo zabrakło dzieci do nauki. Mieszkali w nim jeszcze synowie właścicielki, a potem budynek zaczął popadać w ruinę. 
W 1998r. został sprzedany i obecny właściciel urządził w nim schronisko dla - jak sam mówi "miłośników górskich wędrówek".( Schronisko to ma swoją stronę internetową www.kordowiec.com ).
W latach 1957-1958 w leśniczówce, w Rytrze, mieszkała Maria Kownacka i opisała tę szkołę w książce „Szkoła nad obłokami". Powstała wtedy i druga książka, bardziej nam znana, bo była lekturą szkolną, „Rogaś z Doliny Roztoki". Ta książka opowiada o przygodach dzieci, które wychowały koziołka Rogasia, a działo się to wszystko w Rytrze. Do dzisiaj żyje Pani, która była pierwowzorem Rózi, głównej bohaterki książki. 
23 września 2007 roku przyszli do swej „Szkoły nad obłokami”, jej byli uczniowie :

http://www.piwniczna.pl/pl/3473/834/Powrot_do_%E2%80%9Eszkoly_nad_oblokami%E2%80%9D.html

Odkryłam to piękne miejsce i spędzam tam swój wolny czas, bo tam jest zupełnie inny świat niż ten , w którym żyję.
Małgorzata Pietrzak

Fragmenty z książki „Szkoła nad obłokami” - Maria Kownacka
POLECAMY:
"Europejski Fundusz Rolny na Rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie".
Operacja, która celem jest wspieranie lokalnego rozwoju na obszarach wiejskich, współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania Wsparcie dla rozwoju lokalnego w ramach inicjatywy LEADER, poddziałanie "Wsparcie przygotowawcze" Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020
aścicielem strony jest:  Stowarzyszenie  PERŁY BESKIDU SĄDECKIEGO,         Rytro 380, 33-343 Rytro    KONTAKT:  18 44 97 135, 603 114 489,    e-mail: rytro.info@wp.pl